to live in freedom and feel of the skin.

mateusz

Trudno mi się przyznać.

Skomentuj »

Mam marzenia. Chcę być kimś, kto czuje się dobrze we własnym życiu. Moje marzenia są jak promienie słońca, które teraz doładowywują moją chęć egzystencji. Nie może być zbyt pięknie. Myśle o tym wszytkim i zaczynam unosić się nad powierzchnią ziemi, za chwilę spadam, przestaję mieć nadzieję na cokolwiek. Mógłbym to nazwać, hm, jakie by było odpowiednie słowo, dobrze opisujące to dziwne uczucie? Ograniczenia. Chciałbym stać się już człowiekiem niezależnym. Zabawne jest to w jaki sposób myślę. Boję się przyszłości, a jednocześnie dusi mnie ta zależność od wszystkiego, od wszystkich. I tutaj zaczyna się problem…

Nawet nie wiem co mam dalej pisać. Na tych kilku zdaniach zakończę moje przemyślenia, może kiedyś je dokończę.

Zatapiam się w dźwiękach Ani Dąbrowskiej, Ona zawsze mi pomaga, we wszystkim.

Written by luztro

marzec 1, 2009 @ 12:03 pm

Napisane w bella, pluie

Dodaj komentarz