Pomiędzy mignięciami żaru papierosa…
Czułem się wspaniale. Wolno mi było robić to na co mam ochotę, słuchać tego na co mam ochotę, myśleć o niczym i udawać, że słucham ludzi. Wczoraj, wczoraj tak się czułem. Wysytarczy jeden wspomagacz. Słuchałem rocka, myślami byłem zupełnie gdzie indziej. Było wspaniale. A wszystko za sprawą jakiś ziół malezyjskich. Pomogło mi to na kolejne dni, bo od dawna miałem ochotę na taki stan emocjonalny.
A teraz mam ochotę iśc na zdjęcia. W głowie mam kilka pomysłów, chcę robić zdjęcia, mam na to ochotę i dzisiaj jakieś na pewno zrobię, obiecuję to sobie.